Trójmiasto jest różnorodne, przez co bardzo wyjątkowe.

Długie_Pobrzeże_in_Gdańsk_(Motława)

Lubię Trójmiasto w całości. Najbardziej z wiadomych względów Gdańsk, trochę mniej Sopot. Z Gdynią jestem najmniej związany, przede wszystkim dlatego, że najrzadziej w niej bywam, ale mimo wszystko doceniam. Jednak wszystkie trzy miasta traktuję jako jedno – właśnie Trójmiasto.

Postanowiłem więc zrobić mały rachunek sumienia i wypisać 10 rzeczy, za które tak bardzo lubię Trójmiasto jako całość.

1. Różnorodność

Trójmiasto jest różnorodne, co do tego nie ma wątpliwości. W Gdańsku można pospacerować wśród zabytkowej zabudowy, dobrze się tu mieszka i spędza wolny czas, Sopot to imprezowa stolica Polski (choć starej, ciekawej zabudowy nie brakuje), a w Gdyni aż roi się od ciekawych knajpek. Do Gdyni jeżdżę przede wszystkim biznesowo, a także na liczne szkolenia czy warsztaty (m.in. w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym). To trzy zupełnie różne miasta, ale dzięki swojej bliskości pozwalają na szybkie przemieszczanie się po nich i korzystania z możliwości, jakie daje ta różnorodność.

2. Morze

Coś, czego na co dzień nie doceniam, ale znajomi z Polski często powtarzają, że zazdroszczą mi przede wszystkim morza. Pewnie odczułbym jego brak, gdybym wyjechał na dłużej z Trójmiasta. Spacery nad morzem to coś wyjątkowego, czego nie da się zastąpić. Fanem opalania się w wakacje nie jestem, ale w upalne dni nie ma nic lepszego niż wskoczenie do zimnej (niestety!) Zatoki Gdańskiej.

3. Zabytki

Bardzo lubię zabytkową zabudowę Gdańska, może dlatego niespecjalnie podoba mi się wizualnie Gdynia – po prostu nie przepadam za modernizmem. Wiadomo, że tak naprawdę większość budynków została odbudowana po wojnie, ale trzeba przyznać, że Gdańsk ma jedną z najładniejszych w Polsce „starówek” (która w zasadzie jest Głównym Miastem). Owszem ta zabudowa ma swoje ułomności (podwórka…), ale i tak czuć wyjątkowy klimat.

4. Klimat dzielnic

Minusem Gdańska jest brak typowego centrum i wynikające z historii „rozbicie dzielnicowe”, ale ma to też swój urok. Wrzeszcz i Oliwa mają wspaniałe miejscówki, ale inne dzielnice też mają swoje momenty i można powiedzieć, że są swego rodzaju miastami w mieście (Nowy Port, Brzeźno czy Biskupia Górka). Podobnie jest w Sopocie, gdzie Górny Sopot ze swoim willowym klimatem robi duże wrażenie i stanowi ciekawą atrakcję turystyczną.

5. Luz

Nie wiem z czego to wynika, ale w Trójmieście panuje wyjątkowy luz. Czuję to szczególnie po kilku dniach spędzonych w Warszawie, gdzie czuć taki wielkomiejski, przytłaczający klimat. W Trójmieście jest jakby spokojniej, bez takiego ciśnienia i pędu. Ma to swoje minusy, ale też presja otoczenia jest mniejsza.

6. Nowoczesność

Przy zabytkowym klimacie Gdańska i Sopotu, Trójmiasto ma w sobie wiele nowoczesności. Po pierwsze od strony biurowej zabudowy, której stale przybywa, a po drugie dzięki kolejnym inwestycjom pokroju Europejskiego Centrum Solidarności, nowego dworca w Sopocie czy Sea Towers. Trójmiasto jest także nowoczesne pod względem firm, które coraz chętniej lokują tu swoje siedziby, przy okazji dając dużo miejsc pracy.

7. Oferta kulturalna

Ok, do Warszawy nam bardzo dużo brakuje, do kilku innych miast pewnie też, ale i tak nie jest źle, także dzięki temu, że Trójmiasto składa się z trzech miast. Jest Teatr Wybrzeże w Gdańsku, Teatr Muzyczny w Gdyni, liczne muzea (niedługo powstanie spektakularne Muzeum II Wojny Światowej) czy sale koncertowe. Zawsze może być lepiej, ale nie ma co wybrzydzać.

8. Zieleń

Trójmiasto ma nieskrępowany dostęp nie tylko do morza, ale także lasów, co też uważam za mega plus. W wielu innych miastach wycieczka do lasu to wielokilometrowa wyprawa, u nas mamy go pod nosem. I to praktycznie z każdego punktu Trójmiasta. Są też liczne parki, jak choćby te w gdańskim pasie nadmorskim. Co jak co, ale zieleni w Trójmieście nie brakuje.

9. Portowy/stoczniowy charakter

Coś, czego może na co dzień się tak bardzo nie zauważa, ale trudno wyobrazić sobie Trójmiasto bez stoczniowych żurawi, zacumowanych łódek czy jachtów, marin, terminali kontenerowych etc. Daje to niesamowity nadmorski klimat, nawet jeśli jest to obdrapana łódka zamieniona na hostel czy udawany statek piracki, z którego lecą szanty.

10. Historia

Trójmiasto to także wyjątkowa historia. Gdańsk z hanzeatycką przeszłością, Wolnym Miastem, niemieckimi naleciałościami czy najnowszą historią z „Solidarnością” w tle. Sopot jako od dziesiątek lat najmodniejsze w Polsce uzdrowisko/kurort czy Gdynia, wybudowana jako alternatywa dla Gdańska, ale także mająca piękną, chociaż krótką historię. Jest czego się uczyć, jeśli chce się dobrze poznać Trójmiasto, i co odkrywać, bo historycznych zaułków nie brakuje.

11. Rodzina, znajomi i przyjaciele

No i wreszcie coś najbardziej osobistego. Trójmiasto jest dla mnie wyjątkowe, ponieważ mam tu prawie wszystkich najbliższych, dlatego trudno jest mi sobie wyobrazić przeprowadzkę stąd na stałe.

Zdjęcie główne: NikaterCC BY-SA 3.0/wikimedia.org

  • Dodałabym jeszcze tutejszy klimat i czyste powietrze (nno, może pomijając Szadółki :) ). Doceniam szczególnie latem, kiedy nawet w najbardziej upalny dzień zawsze poratuje nas jakiś podmuch wiatru.

    • Racja! Doceniam czyste, świeże (?) powietrze :) Chociaż te podmuchy wiatry często mnie denerwują

      • Ja je nawet lubię, może poza tymi momentami kiedy wiatr próbuje zepchnąć rower ze ścieżki :)

        • Mnie często męczą, szczególnie jak wydaje się, że jest ciepło, a te podmuchy wiatru wszystko „psują”. Ale taki nasz urok :)

          • Za każdym razem, jak zachce mi się ponarzekać na wiatr, przypominam sobie kilka wyjątkowo upalnych dni w Krakowie, kiedy marzyliśmy o najmniejszym choćby podmuchu powietrza. I narzekanie szybko przechodzi :)

  • ka

    katarzyna figura po przeprowadzce do trójmiasta powiedziała, że ściągnęła ją potrzeba oddechu, który tu złapała. i twierdziła, że czuje się tu inną jakość życia momentalnie, jak tylko się tu pojawia. to jest właśnie ten luz, o którym piszesz. luz i wolność. i inne tempo życia, które można zawsze skutecznie zwolnić podczas spacerów brzegiem morza i tych magicznych wschodów czy zachodów słońca na plaży.

  • Kamil Sulewski

    Sam Gdańsk jest mega różnorodny, a jak dodam do tego Gdynię i Sopot to jest całkowity odjazd :) Fajne zestawienie ! Morza rzeczywiście często się nie docenia, a szkoda. Ja uwielbiam przejechać rowerem wieczorem na plaże, usiąść i słuchać, patrzeć… Zapraszam na mojego bloga, być może dopiszesz dwunasty punkt ;) http://7zdjecgdanska.blogspot.com/

    • Znam znam i regularnie zaglądam :) To prawda, ta różnorodność jest super!

  • Pingback: 10 rzeczy, których nie lubię w Trójmieście - Oh My Deer - blog lifestyle'owy z Gdańska()

  • Uwielbiam mieszkanie w Gdańsku, bliskość Sopotu i Gdyni. Częściowo pewnie zboczenie zawodowe, – ratowniczka na gdańskiej plaży :P – ale pomimo częstych wyjazdów do Warszawy (niestety koncertowo i eventowo Pomorze nieco odstaje) nie chciałabym tam mieszkać. Jeśli Polska, to zdecydowanie Trójmiasto, dużo miejsc do oderwania się od tłoku miasta, ale i możliwości rozwoju :)